Ch?tnie by? ju? poszed? spa?,

Znudzi? Ci? ten dzie?.
Dzie? jak co dzie?, taki sam.
Nic nie zmienia si?.

Poszukaj sam w?asnej ?cie?ki.
Mo?e by? inna ka?dego dnia.
Rób co chcesz – oto plan ucieczki.
Rób co chcesz – mo?esz zmieni? swój ?wiat.

ref.
I boso ta?czy? co noc na ?rodku miasta
I wo?a?: Patrzcie to ja!
Biegn?c rozp?dzi? si? tak, by umie? lata?.
By? tym naprawd?, kim chce si? by?.

Kiedy w okno puka ?wit,
Rodzi si? ta my?l:
By od nowa zacz?? dzi?,
Wreszcie zacz?? ?y?.

Poszukaj sam w?asnej ?cie?ki.
Mo?e by? inna ka?dego dnia.
Rób co chcesz – oto plan ucieczki.
Rób co chcesz – mo?esz zmieni? swój ?wiat.

ref.
I boso ta?czy? co noc......


Nie potrzebuje s?ów – wystarczy dotyk ust 
Tylko b?d?
Kuszenie twoich r?k
Splecionych palców kr?g
Tylko b?d?

Niech noc ukryje nas
Zatrzyma w miejscu czas
Tylko b?d?
Muzyka cicho gra
Jej echo niesie wiatr

A my u?pieni w ?wietle dnia
Nas budzi tylko nocy blask
Bo ksi??yc jest kochankiem, s?o?ce karci nas
A my u?pieni w ?wietle dnia
Nas budzi tylko nocy blask
Bo ksi??yc jest kochankiem, s?o?ce karci nas

Zamieni? cisze w szept
Zamieni? jaw? w sen
Tylko b?d?
Oddechem otul mnie
Pieszczot? ka?dy gest
Tylko b?d?

Ksi??yca srebrny cie?
Os?oni nas przed dniem
Tylko b?d?
Muzyka cicho gra
Jej echo niesie wiatr

A my u?pieni w ?wietle dnia
Nas budzi tylko nocy blask
Bo ksi??yc jest kochankiem, s?o?ce karci nas
A my u?pieni w ?wietle dnia
Nas budzi tylko nocy blask
Bo ksi??yc jest kochankiem, s?o?ce karci nas