Ch?tnie by? ju? poszed? spa?,
Znudzi? Ci? ten dzie?.
Dzie? jak co dzie?, taki sam.
Nic nie zmienia si?.
Poszukaj sam w?asnej ?cie?ki.
Mo?e by? inna ka?dego dnia.
Rób co chcesz – oto plan ucieczki.
Rób co chcesz – mo?esz zmieni? swój ?wiat.
ref.
I boso ta?czy? co noc na ?rodku miasta
I wo?a?: Patrzcie to ja!
Biegn?c rozp?dzi? si? tak, by umie? lata?.
By? tym naprawd?, kim chce si? by?.
Kiedy w okno puka ?wit,
Rodzi si? ta my?l:
By od nowa zacz?? dzi?,
Wreszcie zacz?? ?y?.
Poszukaj sam w?asnej ?cie?ki.
Mo?e by? inna ka?dego dnia.
Rób co chcesz – oto plan ucieczki.
Rób co chcesz – mo?esz zmieni? swój ?wiat.
ref.
I boso ta?czy? co noc......
Mówisz, ?e kochasz mnie.
Mówisz mi to co dzie?
i w ka?d? noc,
potem jedno s?owo z?e
rozdziela nas.
Mi?o?? to walka wr?cz.
Cho? istnym cudem jest
trzeba si? bi?,
trzeba o ni? walczy?
i chroni? j? jak ?wi?ty dziecka sen.
Obejmij mnie i ciep?e s?owa mów,
dopóki chc? kolejny przywita? z tob? dzie? ...
Ref :
To gra. Taka uk?adanka.
Jej regu? dok?adnie nie pozna? nikt.
To gra. S?odka jak kochanka,
lecz kiedy ci? zdradzi nie powie ci.
Siedzisz przy oknie sam.
Dobrze te chwile znam :
twój w?asny ?wiat
zimny i daleki tak, ?e dla mnie miejsca brak.
Poznaj? twoj? twarz,
lecz g?os tak obcy masz,
?e boj? si?
spyta? co si? sta?o
i ju? nie rozumiem nic.
Obejmij mnie i ciep?e s?owa mów,
dopóki chc? kolejny przywita? z tob? dzie? ...
Ref:
To gra ... ( x 4 )
Patrz? w sufit i tam niebo swe mam.
Sny, melodie i wiersze rodz? si? tam.
Mówi?: Pomy?l, zanim co? g?o?no powiesz,
Zrób porz?dek w g?owie i pozbieraj si?,
A my?li w ca?o?? zbierz.
ref.
Wol? marzy?.
Z marze? buduj? ?wiat,
bo przysta? sw? w siódmym niebie mam.
Nie pytaj mnie, czy ósme gdzie? jest.
Zacznij marzy?, to zobaczysz je te?.
Zakr?cony ?wiat przez niebo gdzie? gna,
Tak jakby chcia? dogoni? si? sam.
Do wy?cigu z czasem wci?? mnie namawia.
Ja odmawiam, zwolni? chc?,
Spokojny krok, spokojny oddech mie?.
ref.
Wol? marzy?......