Zamkni?te drzwi, zamkni?te usta i spokojne.
Mo?e ju? przyj?? z mojego ogrodu senna wo?.
Cicho tak pachnie noc, srebrem otula mnie
i przez okno zagl?da do mnie.
?ciany ?pi?, lampy ?pi? i zegary nawet milcz? ju?.
Ref:
Taka cisza gra, cisza ?piewa,
taka cisza, ?e mo?na j? us?ysze?.
Gdy na nieba dnie kiedy? schowam si?,
cisza mnie uko?ysze ...
Taka cisza gra, cisza ?piewa,
taka cisza, ?e mo?na j? us?ysze?.
Gdy na nieba dnie kiedy? schowam si?,
to b?d? cisz?,
w ciszy zas?ucham si?.
Na niebie noc ubiera s?o?ce na czerwono.
Kiedy przejd? jej próg, cisza u moich stóp mi?kki dywan po?o?y,
a gdy noc powie mi "teraz ?pij",
to cisza, jak koc otuli mnie.
Ref:
Taka cisza ... ( bis )
Nigdy nie by?o przecie? w nas
Na cudzy los oboj?tno?ci.
Pokaza? czas mi?o?ci czas
Nie zostawiaj?c w?tpliwo?ci.
Gdy Wasze serca w naszych sercach
Rozbudzi?y s?owa te :
?e przecie? w ?yciu przede wszystkim
Ludzka ?yczliwo?? liczy si?.
Niechaj rozbrzmiewa w dzie? i w nocy
Wielka Orkiestra ?wi?tecznej Pomocy
Nieustaj?ca, nieznaj?ca ko?ca
Niechaj rozbrzmiewa w dzie? i w nocy.
Je?eli jeszcze stoisz z boku
To przesta? g?ow? w piasek chowa?.
Dorównaj nam wreszcie kroku
Zmieniaj?c w czyny martwe s?owa
Z pustego w pró?ne nie nalejesz
Mawiaj? czasem dobrzy ludzie
Dla siebie b?d?my wi?c nadziej?
I niech codzienno?? b?dzie ?wi?tem.
Niechaj rozbrzmiewa...
Budzika ostry d?wi?k
o?ywia znowu zmys?y me
i tak zaczyna si?
mój ko?owrotek - zwyk?y dzie?.
Najszybciej jak potrafi? id? ulic?,
po drodze mijam sto samotnych drzew
i setki ludzi, których nie widz?
i twoj? twarz, któr? pami?ta? chc?.
Ref:
Wi?c mówi? "stop", chc? przesta? biec i wreszcie si? zatrzyma?.
Hej ! Pomó? mi !
Wi?c mówi? "stop", pami?ta? chc?, a ci?gle zapominam.
Zatrzymaj mnie !
Schody do samych drzwi,
w d?oni trzymam zimny klucz.
Nie jestem sama, lecz
ju? nie s?ysz? twoich s?ów.
Najg??biej jak potrafi? musz? oddycha?,
bo w mojej g?owie hucz? tysi?ce spraw.
Ju? nawet nie pami?tam, jak si? nazywam,
a twoja twarz... czy ja naprawd? j? znam ?
Ref:
Wi?c mówi? "stop" ...( x 6)